Zacznijmy od Antoniego Słonimskiego, bo to on napisał o sobie w jednym z przedwojennych felietonów „Bóg mi powierzył humor Polaków”, parafrazując słowa księcia Józefa Poniatowskiego „Bóg mi powierzył honor Polaków, Bogu go tylko oddam”. Kim był Antoni Słonimski?

Dodaj komentarz

Mamy już wiosnę. Niedługo lato, czyli sezon. „Jutro zaczyna się tu sezon” jak od ponad trzydziestu już lat śpiewa Krystyna Prońko, którą poznałem osobiście stosunkowo niedawno. Na Mazurach, a konkretnie w Mrągowie, w Hotelu Wileńskim, gdzie spędzałem kilka dni wraz z żoną. Krystyna mieszkała tam ze schorowanym ojcem, którym opiekuje się i nie może go samego zostawić oraz z wielkim psem.

Dodaj komentarz

Jakże ten niesłychanie szybki postęp technologiczny zmienił świat. I to w każdej dziedzinie. Także dziedzinie sztuki. Zwłaszcza nieograniczone możliwości jakie daje komputer w dziedzinie kreowania otaczającej nas rzeczywistości całkowicie zmieniły pokaźną części twórczości plastycznej.

Dodaj komentarz

Na piątkowej, dorocznej uroczystości sportowej zorganizowanej przez „Kurka Mazurskiego” z okazji ogłoszenia wyników plebiscytu na najpopularniejszego sportowca, miałem okazję poznać Konrada Bukowieckiego. Wschodzącą gwiazdę lekkoatletyki, w konkurencji pchnięcia kulą.

Dodaj komentarz

Pisząc o artystycznych wydarzeniach Szczytna skupiam się najczęściej na kolejnych wernisażach artystów uprawiających wszelkie odmiany wizualnych dziedzin sztuki, czyli plastyki. To poniekąd także mój zawód, toteż współczesna, tutejsza twórczość w owej branży interesuje mnie najbardziej.

Dodaj komentarz

Niedawno miałem okazję porozmawiać z kilkoma osobami, które znają i pamiętają Szczytno sprzed pięćdziesięciu lat. Ktoś spytał mnie, czy zetknąłem się kiedykolwiek z muzykiem Andrzejem Woźniakowskim. Owszem tak, ale kiedy poznałem Andrzeja używał on pseudonimu Jerzy Andrzej Marek. Tenże artysta, znany w późniejszych latach kompozytor, w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych, jako niespełna trzydziestolatek zamieszkał wraz z żoną Wiesią i dzieckiem w Szczytnie.

Dodaj komentarz

Pięć miesięcy temu opisałem moje spotkania z wielobarwnymi pracami graficznymi młodziutkiego artysty Karola Lewalskiego. Karol Lewalski niedawno skończył Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mieszka w Trójmieście, ale pochodzi ze Szczytna.

Dodaj komentarz

Na początku lutego mieliśmy okazję świętować setną rocznicę urodzin znakomitej aktorki Danuty Szaflarskiej. Owo stulecie filmowej i teatralnej gwiazdy jest o tyle niebywałe, że pani Danuta, nie bacząc na swój wiek, wciąż czynna jest zawodowo.

Dodaj komentarz

Fakt, że nie często pisuję o aktualnościach bezpośrednio związanych ze Szczytnem. Mieszkam w domku poza centrum, w cichej i spokojnej dzielnicy. Pracuję w budynku ratusza. Po mieście poruszam się głównie samochodem, toteż co ja mogę wiedzieć o codziennych problemach mieszkańców zaniedbanych szczycieńskich ulic, czy niesprawnym funkcjonowaniu administracji miejskich budynków mieszkalnych.

Dodaj komentarz

Kilkanaście dni temu zmarł Zbigniew Kurtycz. Piosenkarz. Nie sądzę, aby dużo osób zapamiętało jego nazwisko, za to przebój wylansowany przez Kurtycza w roku 1955, czyli 60 lat temu, śpiewany jest po dziś dzień. CICHA WODA! Któż nie zna tej piosenki. Zbigniew Kurtycz zmarł w wieku 95 lat. Pamiętam kilka jego występów, które miałem okazję oglądać na żywo. Widywaliśmy go także w telewizji. Zatem kilka słów o owym artyście.

Dodaj komentarz

Dość tych warszawskich szaleństw. Wracajmy do Szczytna. Tak jak to sugeruje w swoim mailowym komentarzu jeden z czytelników „Kurka”, pan Krzyżak ze Szczytna. Wspomniany komentator chciałby, aby nasz tygodnik zamieszczał więcej artykułów o treści historycznej dotyczącej regionu Warmii i Mazur.

Dodaj komentarz

Tak się złożyło, że w minionym miesiącu aż trzykrotnie jeździłem do Warszawy, za każdym razem spędzając tam po trzy, cztery dni. Nic też dziwnego, że warszawskie tematy zdominowały poprzednie dwa felietony, a i ten dzisiejszy postanowiłem poświęcić stołecznym klimatom.

Dodaj komentarz

Właśnie przyjechałem z Warszawy, gdzie spędziłem kilka dni. Tych czytelników, którzy pamiętają mój felieton sprzed tygodnia informuję, że odwiedziłem opisaną w nim knajpkę CORSO, a refleksje po owych odwiedzinach stanowią temat felietonu dzisiejszego.

Dodaj komentarz

Wkrótce udajemy się z żoną do Warszawy. Na trzy dni. W tym czasie czeka nas kilka interesujących spotkań. Głównie o charakterze towarzyskim. Ale nie te spotkania są dla mnie najważniejsze.

Dodaj komentarz

Moi czytelnicy doskonale wiedzą, że lubię sobie powspominać. Z racji uprawianego zawodu pojeździłem niegdyś po świecie, poznałem trochę interesujących ludzi, no i na stare lata miło wspomnieć taką, czy inną historyjkę, a przy tym podzielić się ową opowiastką z czytelnikami. Taka tam starcza, egoistyczna drobna przyjemność. Ale skoro Pan Redaktor Naczelny „Kurka” wciąż nie ma nic przeciwko… no to bawmy się dalej.

Dodaj komentarz

Kolejne święta za nami. Jeszcze tylko sylwester, Nowy Rok i Trzech Króli, a potem byle do wiosny, czyli do Świąt Wielkanocnych. Kościelne Święto Trzech Króli przez wiele lat nie było uznawane przez władze jako dzień wolny od pracy.

Dodaj komentarz

Od sześciu lat pisuję do „Kurka” i zawsze jak siadam do komputera, to mam jakiś gotowy pomysł odnośnie tematu felietonu, albo przynajmniej zarys tego pomysłu. Dzisiaj, w sobotę trzynastego grudnia, jakoś nic nie przychodzi mi do głowy. Przecież nie będę pisał o historycznej rocznicy.

Dodaj komentarz

Niedawno zmarł Marek Sobczak. Satyryk i kabareciarz. Razem z Antonim Szpakiem stanowili kabaret autorów KLIKA. Od niepamiętnych czasów. Niegdyś, to jest 30, 20 lat temu można ich było dość często oglądać na ekranie telewizora. Zawsze byli złośliwi i bardzo krytyczni wobec otaczającej ich rzeczywistości.

Dodaj komentarz

W mieście Bielsko-Biała, na ścianie domu przy ulicy 11 Listopada, powstało malowidło pary plastyków Katarzyny i Macieja Szymonowiczów zatytułowane „Pasterz”, a inspirowane fotogramem naszego szczycieńskiego artysty Arkadiusza Dziczka.

Dodaj komentarz

Savoir vivre, czyli mówiąc po naszemu kindersztuba.

Dodaj komentarz